sobota, 9 lipca 2011

26.

No nie mogłem odjechać goły więc dostałem od "Pastora" jego koszulkę
Na koniec z Zenkiem, Gieniem i Pastorem

No i zdjecie pod Koszulką Bractwa z Bydgoszczy, którzy byli tu w 2003 roku...

25.

Jeszce wczoraj brodziłem sobie powiedzmy że w wodach Morza Japońskiego z koszulką 10 lecia WEBCHAPTER na sobie....


Dzisiaj odwiedziliśmy motocyklowy klub IRON TIGERS z Władywostoku. Ich strona to www.vladmoto.ru
Zostaliśmy bardzo serdecznie powitani przez Prezessa "Pirata" - w środku, "Pastora"z prawej i Gienia"
Pokazali swoje albumy z imprez (właśnie przygotowują się do kolejnej w następną sobotę). Użyczają gościny, noclegu i warsztat wszystkim motocyklistom będącym w podróży.

Zostawiłem im swoją plakietkę WEBCHAPTER


Pod sufitem rozpiete sa koszulki klbów które ich odwiedziły. Z radością przyjęli moja WEBCHAPTERU która właśnie ściągnąłem z siebie

24.

Generalnie obecnie Władywostok do najładniejszych miast nie należy. Jest rozkopany, pełen dziurawych ulic. Wszystko ponoć ma się zmienić w 2012 r gdyz miasto ma gościć wszystkich prezydentów rejonu Pacyfiku. Dlatego tez buduje się trzy przeprawy mostowe
No ale porządek musi być i są siły aby go pilnować ;)

Są i ladne elementy miasta ale doprawdy nieliczne

Generalnie miasto ma problemy z tytułami własności, dlatego jeśli już jest uregulowana własność odbywa się i renowacja

A jest co odnawiać bo obok budynków drewnianych są i mocno zaniedbane murowane

23.

Przed Hotelem stał globus, na którym można zobaczyć "kawałek świata" :)

No rzeczywiście dalej to już dojechać nie można

Wczoraj tj 08.07.2011r oddaliśmy motocykle do agencji, która ma przegotować je do transportu koleją. Mają ponoć jechać w skrzyniach podobnych do tych z prawej strony zdjęcia. Są wśród nas sceptycy którzy powątpiewają, czy w ogóle dojadą, ale jest ich na szczęście mniejszość :)

Bo trasa jest rzeczywiście daleka - oto tablica pamiątkowa na dworcu

.... i jak widać jest powód aby się niepokoić bo motorki nie koniecznie muszą wylądować w Moskwie. Prawdopodobieństwo jest tym większe, że nie jadą tym samym składem. Zapewnienia "nie wołnujsja wsio budied w poriadkie" w części z nas nie wzmocniły pewności.
Z drugiej strony - jest ryzyko jest zabawa ;)

A my jutro tj 10.07.2011 wieczorkiem pakujemy się na dworcu do pociągu relacji Władywostok - Moskwa.
Oj lekko chyba też nie będzie...

czwartek, 7 lipca 2011

22.

Do Władywostoku wjeżdżaliśmy już mocno zmęczeni, do tego zaczął zapadać zmierzch no i w tumanach kurzu. To co widać na zdjęciach to nie śnieg ale pył który dosłownie wciskał się wszędzie

Widoczność chwilami spadała do 30-50 m a ruch był jak w godzinach szczytu na Marszałkowskiej :)
Gdzieś koło 24 miejscowego czasu (przesuniecie +10H) dotarliśmy do hotelu i tu na schodach postanowiliśmy wznieść pierwszy toast za TRASĘ

Ubranie wygląda na lekko używane ;)

No i buty które przeszły nie jedno...

KOCHANI
WSZYSTKIM SERDECZNIE DZIĘKUJE ZA WSPARCIE I BYCIE ZE MNĄ.
TO Z WAS WZIĄŁEM SIŁĘ ABY TE 11000 tys km POKONAĆ W SUMIE PRZEZ 16 DNI JAZDY

21.

Niestety z powodu dziur i ciągłych wstrząsów przytrafiła się chyba najcięższa dotychczas awaria - zerwały się śruby mocujące silnik do poduszki z przodu ramy

oto i zerwane śruby. Nie zginęły gdyż przytrzymała je dolna aluminiowa płyta założona specjalnie na ten wyjazd

Znalazłem dwie podchodzące śruby ale aby france założyć bez ściągania filtra oleju to trochę wymaga cierpliwości i poświęcenia. Tu podziękowania za poświecenie Zenkowi
No i po naprawie, ale straciliśmy prawie godzinę czasu

20.

Szutrówek zaczęło być coraz więcej a ruch na nich coraz intensywniejszy. Po opadach przeradzały się w błotniste trakty. Zdjęcia wykonane są na bocznej drodze ale właśnie po takich nawierzchniach i jeszcze gorszych przejechaliśmy w sumie z 300-400 km

No oczywiście nie da się zachować czystosci i blask chromów Harleya dawno sie zatracił :)
Czystość ubrań też trudno utrzymać...
Zaczynają do mnie mówić "Brudny Hary" ;)
No, ale czas na kawkę (ech... kiedy to napiję się tej ulubionej? ) i małe co nieco zawsze się znajdzie